środa, 6 sierpnia 2014

Od Natta do Arven Cd.

Spodziewałem się, że Arven pierwsza będzie mieć towarzysza. To było do niej tak podobne. Ale co ją podkusiło, żeby łapać małego królika!
-Ładny prawda?- spytała niewinnym głosikiem z uśmiechem. Westchnąłem jeszcze się do końca nie otrząsnąwszy. Położyła go na ziemi,  a on aż dziw nie uciekł tylko schował się pomiędzy jej łapami. I przerażonymi ślepkami wpatrywał we mnie.
-Ci... Maja. - zamruczała do niego.A raczej niej,  - Mimo, że wygląda jak wielki zły wilk w duszy jest barankiem. Nic ci nie zrobi.
-Ha ha. Bardzo śmieszne! Barankiem?!
-No już już!- powiedziała w obronie. - Nie wiedziałeś, że jesteś barankiem?- znów ten niewinny uśmieszek.
Westchnąłem cicho w odpowiedzi. dalsze sprzeczki nie miały sensu. Skończyło by się na tym, że sam uwierzyłbym, że jestem barankiem.
-Skąd ją wzięłaś ?- zapytałem ignorując poprzedni temat.Na co ona wybuchnęła śmiechem
-Nie śmiej się, tylko odpowiedz.  I co oznaczało to ,,tak jakby" ?

Arven ???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz