-Hej, hej. Spokojnie. To ja!- wyszłam z krzaków.
-Wiesz ty co!-wykrzyknął-Prawie dostałem zawału serca!
-Cykor...-zaśmiałam się.
-Ale śmieszne... Co ty tam robiłaś?!-zapytał.
-Goniłam królika. Popatrz-wyjęłam króliczka. Trząsł się cały-Spokojnie Maja-szepnęłam do niej.
-Towarzysz?!-Natt niemal się udławił.
-Tak jakby...
Natt???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz